aA

Nauka pisania bezwzrokowego ze szczególnym uwzględnieniem systemu Linux

Nauka pisania bezwzrokowego

W niezliczonych tekstach i publikacjach dowiadujemy się, jak w szybki i sprytny sposób zoptymalizować naszą interakcję z komputerem. Przykładem niech będą skróty klawiszowe, zarówno te najbardziej podstawowe jak ctrl + c wraz ctrl + v lub ctrl + alt + delete, czy specyficzne dla wykorzystywanego narzędzia. Przykładem takich zaawansowanych skrótów klawiszowych, powiązanych z narzędziem czy programem, jest nasz poradnik skróty klawiszowe w bashu. Inną powszechnie stosowaną techniką jest skrócenie zapisu, przykład git s wraz z obliczeniami znajdą Państwo w tym artykule https://pl.euro-linux.com/git-podstawowe-narzedzie-pracy-dewelopera-czesc-ii-troche-komend-troche-praktyki/.

Chciałbym jednak zauważyć, że wszystkie wyliczenia, skróty, nieoczywiste usprawnienia naszej pracy wypadają blado, gdy nie jesteśmy z klawiaturą najlepszymi przyjaciółmi. Gwarancją takiej przyjaźni jest umiejętność bezwzrokowego pisania.

Bardzo dobrą (pełną) definicję tego, czym jest pisanie bezwzrokowe (choć sama nazwa jest dość oczywista), znajdą Państwo w Wikipedii.

Można ją skrócić do zadania: pisanie bezwzrokowe (touch typing) to bezwzrokowa obsługa klawiatury 🙂

Ze względu u na felietonowy charakter tego artykułu pozwolę sobie na kilka osobistych wyznań i użycie języka bogatego w kolokwializmy.

Dlaczego warto nauczyć się pisać bezwzrokowo?

  • Przeciętna regularnie korzystająca z komputera osoba jest w stanie wprowadzić około 40 słów na minutę. Ludzie piszący bezwzrokowo od 60 do 100. Zauważmy jednak, że w średniej są także osoby piszące bezwzrokowo, znacznie ją podnosząc :).
  • Jesteśmy w stanie wykonać więcej pracy przy komputerze w tym samym czasie.
  • Mamy w związku z tym więcej czasu na pracę kawę i rozmowy z przyjaciółmi.
  • Od razu widzimy, co piszemy, w tym literówki i błędy. Zwiększamy więc szanse na szybkie ich wychwycenie i poprawę.
  • Pisząc maila, nie wyglądamy na niedostosowanych do życia w nowoczesnym skomputeryzowanym świecie.
  • Wyglądamy za to jak profesjonaliści!
  • Największą wartością z mojego punktu widzenia jest brak „przerywania” między wprowadzaniem tekstu a tym, o czym myślę. Komputer nie staje się „czymś”, co spowalnia w sposób znaczący przepływ idei. Fakt ten jest szczególnie istotny, gdy wykonujemy czynności wymagające olbrzymiego skupienia – np. programowanie lub wykonywanie operacji na środowiskach produkcyjnych.

Dlaczego nie warto się uczyć programować bezwzrokowo?

  • Jeśli jesteśmy w miejscu, gdzie mamy dużo czasu i szybkość pisania tekstu nie jest wartością, to pisanie bezwzrokowe może przyczynić się do efektywnego wykonywania pracy.
  • Możemy wyrobić sobie pamięć ciała, czyli tzw. pamięć mięśniową – np. mój kolega ze studiów, który pracuje w korporacji, w piątki ok godziny 17 wpisuje komend shutdown -h now. Jest to bardzo niebezpieczne, jeśli nie zwrócimy uwagi, na którym hoście jest nasza sesja terminalowa. Zatrzymanie całego zespołu w związku z komunikatami, iż „serwer produkcyjny przestał odpowiadać” jest pouczającą lekcją i dowodem, że Chaos Monkey może być całkiem dobrze symulowana przez człowieka.

Czego wymaga od nas nauka pisania bezwzrokowego?

  • Odrobiny samozaparcia i dyscypliny.
  • Komputera i najlepiej wygodnej klawiatury.

Moja historia – czyli czas zwierzeń!

Kilka lat temu, nudząc się słuchając ciekawego wykładu na studiach, zauważyłem, że mój sposób pisania bezwzrokowego jest nieoptymalny. Nie wszystkie palce były wykorzystywane zgodnie ze sztuką – np. wprowadzanie litery z przy pomocy palca serdecznego. Nic w tym dziwnego, ucząc się jako dziecko w 1. klasie podstawówki, zabrakło mi motywacji, zaangażowania i przede wszystkim pełnej wersji programu. Nie byłem wtedy jeszcze zakochanym w vimie wojownikiem konsoli, więc niepełna wersja programu pod, o zgrozo, Windowsem nauczyła mnie tyle, na ile licencja demo pozwalała – sam będąc zadowolonym z efektów, przestałem na wiele lat temat zgłębiać.

Jednak samo zauważenie faktu nieoptymalnego pisania nie sprawiło, iż zabrałem się do pracy.

Miałem okazję znaleźć się na spotkaniu towarzyskim. W środku imprezy jedna z uczestniczek skierowała swoje myśli do swojej sympatii. Przy pomocy Facebooka (wtedy był on jeszcze modny :)) i messengera postanowiła wyjawić mu swoje najskrytsze uczucia. Cała jałowa wymiana zdań nie była dla mnie w żaden sposób interesująca, gdyż moja ówczesna dziewczyna była przecież najbardziej podłą i zdradziecką istotą na ziemi najlepszym, co mnie mogło spotkać. To, co z niej zapamiętałem, to szybkość pisania wiadomości. Był to widok tak niecodzienny, że w sekundę kilka godzin później wytrzeźwiałem. Oto studentka kierunku humanistycznego pisała znacznie szybciej ode mnie – młodego, zdolnego (uwaga redakcji: sprawa mocno dyskusyjna 🙂 ) informatyka. Cytując klasyka polskiego rocka, mogłem sobie tylko zaśpiewać: „Zrozumiałem, że ja nie umiem nic”.

I tak oto zacząłem uczyć się pisać bezwzrokowo jeszcze raz. Tym razem bez kilku błędów, które popełniałem u progu mojej edukacji. Było to trudne ze względu na konieczność wyplenienia wielu złych nawyków. Jak dobrze wiadomo, dużo łatwiej jest wyrobić sobie nowy, dobry nawyk (np. przechodząc z pisania 2 palcami na pisanie wszystkimi bezwzrokowo) niż zmienić zły.

Jak nauczyć się pisać bezwzrokowo?

Najlepiej wykorzystać dostępne już programy. Zawierają one całe kursy, pojedyncze lekcje skupiające się na pojedynczych aspektach, ćwiczenia utrwalające, przyjemne gry i testy czy informację o poprawnej postawie przed komputerem. Jest ich naprawdę sporo. W artykule podam przykład trzech znanych programów, z których sam miałem okazję korzystać.

W niezliczonych tekstach i publikacjach dowiadujemy się, jak w szybki i sprytny sposób zoptymalizować naszą interakcję z komputerem. Przykładem niech będą skróty klawiszowe. Inną powszechnie stosowaną techniką jest umiejętność pisania bezwzrokowego. Jak się za to zabrać?

Jeśli chodzi o długość sesji nauki – 25 minut (jeden pomidor :)) dziennie w zupełności wystarczy. Kluczem do sukcesu jest jednak „nadpisanie” starych nawyków nowymi. Jeśli np. używaliśmy palca wskazującego do wprowadzania litery i, a mieliśmy lekcje, podczas której ćwiczyliśmy tę literkę (używanie środkowego palca dla literki `i`) to starajmy się od tego czasu wprowadzać ją poprawnie. Na początku prędkość naszego pisania może spaść, jednak po krótkim czasie okaże się, iż bez problemu piszemy nawet kilkukrotnie szybciej.

Zachęcam też do przerobienia całości kursu (łącznie z liczbami i znakami) – przerobienie tylko części poskutkuje najprawdopodobniej nieoptymalnym rozwiązaniem hybrydowym, które wejdzie nam w krew. Korygowanie błędów z reguły jest bardziej czaso i energiochłonne niż poprawna nauka od początku. Jako dziecko popełniłem ten błąd, a skorygowanie błędów zajęło mi około 4/5 miesięcy. Jako ciekawostkę dodam fakt, iż w tym samym czasie bliska mi osoba nabywała tę umiejętność – zajęło jej to dwa miesiące – czyli dwukrotnie krócej niż mnie korekcja złych nawyków.

Metronom

Przydatny może okazać się też metronom. Chodzi tutaj o wyrobienie „rytmu” pisania. W internecie możemy znaleźć kilka metronomów. Jeśli jednak chcielibyśmy uruchamiać prosty metronom z konsoli, proponuję następujący – mojego autorstwa: git.

Klavaro

Ze wszystkich programów, z których korzystałem, Klavaro był po prostu najlepszy. Lekcję były na tyle krótkie, że nie występowało przemęczenie i znudzenie wciskaniem w kółko kilku klawiszy. Do niewątpliwych zalet tego programu należy także zaliczyć przejrzysty interfejs oraz agregację statystyk.

Klavaro posiada także interfejs w języku polskim. Język interfejsu jest wybierany na podstawie zmiennej środowiskowej LANG. Jeśli więc naszym domyślnym językiem nie jest nasz ojczysty, możemy uruchomić Klavaro z linii komend.

LANG=pl_PL.UTF-8 Klavaro

lub

export LANG=pl_PL.UTF-8
Klavaro

i cieszyć się polskim interfejsem.

Klavaro nie jest dostępne w żadnym repozytorium dla Enterprise Linuxa. Wymaga kompilacji ze źródeł. A po niewielkich poprawkach istnieje możliwość stworzenia własnego RPM'a wykorzystując istniejącego z Fedory. Jednak Klavaro posiada swoje pakiety w większości popularnych bardziej desktopowych dystrybucji np. openSUSE, Fedora czy Ubuntu.

touchtyping

klavaro

klavaro

Ktouch

KTouch jest aplikacją służącą do nauki pisania bezwzrokowego. Posiada szereg zalet – między innymi podgląd do statystyk online i interaktywny podgląd pod układ klawiatury. Dla mnie największą wadą programu są zbyt długie pojedyncze lekcje.

GNU Typist, czyli coś dla maniaków konsol

GNU Typist inaczej zwany i wywoływany z konsoli jako gtypist jest także programem służącym do nauki pisania bezwzrokowego. Do jego największych zalet należy prostota. Jest to typowy konsolowy program oparty o bibliotekę ncurses. Poniżej zrzut konsoli pokazujący program.

Jako ciekawostkę chciałbym podać możliwość ustalenia kolorów w programie.

Do ustalenia kolorów służą dwa przełączniki:

-c – ustawia kolor tekstu i tła;

--banner-colors=F,B,P,V – pozwala ustawić wszystkie kolory programu.

Moją ulubioną kombinacją jest -c 2,0, które daje nam następujący wygląd.

GNU Typist

TypeRacer – pościągajmy się

Gdy już nauczymy się pisać bezwzrokowo i mamy ochotę na zabawę z nutką rywalizacji, możemy wejść na stronę typeracer i ścigać się z innymi ludźmi. Oprócz samego ścigania strona poda nam także nasze statystyki, prędkość na poszczególnych odcinkach tekstu czy ilość błędów, które popełniliśmy. Zdarza się czasem, że spotykam tam osoby, których prędkość pisania jest naprawdę imponująca – wyniki powyżej 100 słów na minutę nie są tutaj rzadkością :). Nie mniej moje 80 WPM wraz ze stosunkowo dużym odsetkiem błędów pozwala mi wygrać ponad połowę wyścigów.

Dodatkowo teksty używane przez TypeRacer nie są generowane losowo, znajdziemy tam piosenki, cytaty słynnych ludzi czy zabawne fragmenty książek.

typeracer

Klavaro bonus

W ramach chęci zapoznania się z openSUSE Build Service (obs), w moim katalogu domowym utworzyłem paczkę z Klavaro. Paczka bazuje na najnowszej wersji z Fedory, która jest też najnowszą stabilną wersją. Sam projekt wraz z linkami do repozytoriów można znaleźć - Klavaro na OBS. Niestety jedyne co mogę o niej powiedzieć, to słynny zwrot „u mnie działa”. Przetestowałem ją też na minimalnej instalacji EuroLinuxa w celu rozwiązania zależności. Jeśli paczka u Państwa nie działa, zawsze można skontaktować się z jej opiekunem ;).

Podsumowanie

Mam szczerą nadzieję, że ten tekst przekonał Państwa do rozpoczęcia nauki, a tak naprawdę dobrej zabawy, pisania bezwzrokowego. A tym, którzy należą do szlachetnego grona posiadających tę umiejętność, po prostu się spodobał.

2 komentarzy dla “Nauka pisania bezwzrokowego ze szczególnym uwzględnieniem systemu Linux

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *